Podeszłam do baru .
-Co podać ?? - zapytał .
-Emm , jakiś lekki drink , bo muszę ich odstawić do akademika - odparłam .
Po chwili dostałam drinka . Wzięłam łyk . Nawet okey . Ktoś wziął ode mnie kieliszek . Odwróciłam się .
-Ty chyba nie dasz za wygraną , nie ??
-Nigdy nie odpuszczam - powiedział .
-Co mam zrobić , żebyś się odczepił ??
-Emm , nie wiem - przygryzł wargę .
-Nic z tych rzeczy .
-To nie wiem - powiedział i położył dłonie na moich biodrach .
-A ktoś ci kiedyś robił dobrze ?? - wyszeptał mi do ucha .
-Nie , bo nadal jestem dziewicą , bad boy'u - wyszeptałam mu do ucha , muskając lekko jego płatek .
Przybliżył twarz do mojej . Złączył usta z moimi . Gdy się ode mnie oderwał , powiedział :
-To może ja będę pierwszy , co ??
-Chyba w snach - powiedziałam i odeszłam .
-A i jeszcze jedno , poinformuj wszystkich , że o 24 , wracamy - wyszeptałam i musnęłam jego szyję.
Zaczęłam tańczyć z nieznanymi mi dziewczynami . A dlaczego ?? Bo zaprosiły mnie do zabawy . Po chwili w moim kierunku kierował się blondyn .
-Zayn chciał przekazać , że poinformował wszystkich .
-A dlaczego sam mi tego nie powie ....
-Niall .
-Niall ??
-Bo powiedział , że go za bardzo pociągasz i nie może się powstrzymywać przy tobie . Tylko nie mów , że ci to powiedziałem .
-Sorry , ale jestem zła w trzymaniu tajemnic , Niall , może coś mnie skłoni do tego ??
Pocałował mnie .
-Teraz dotrzymasz ??
-Jasne , Niall .
Cmoknęłam go w usta . Gdy była 23:50 , zaczęłam szukać dziewczyn i bad boy'ów . Chłopacy siedzieli przy stole i palili papierosy . Podeszłam do nich i usiadłam na kolanach , pijaka .
-A więc zbieramy się chłopacy - powiedziałam .
-Okey - powiedział .
-Czyli , kto nie pijany ?? - zapytałam .
-Niall , i Liam - wskazali na blondyna i ciemnego blondyna .
Wstałam . Podeszłam do barmana , który pomógł mi wejść spowrotem na bar .
-Słuchajcie !! - krzyknęłam .
Wszyscy spojrzeli na mnie .
-A więc pijaki i ćpuny , wracamy do akademika - powiedziałam .
-Następnym razem , może wrócimy o 03:00 .
Zaczęliśmy wracać .
-Liam , weź pomóż mi ich pilnować - błagałam go .
-Okey - mruknął .
Gdy dotarliśmy do domu . W holu spotkaliśmy Rose .
-Rose , więc nie było bójek , ćpania , palenia i tym podobne .
-Dobrze , wierzę ci na słowo .
Weszłam na górę , jako ostatnia . Na holu nikogo nie było , prócz mnie . Poczułam , że ktoś przyciska mnie do ściany .
-Może się zabawimy ?? - spojrzałam , a moim ,,oprawcą'' był Harry , jak dobrze mi wiadomo .
-Nie , Harry , jesteś pijany - odepchnęłam go .
-Nie powinnaś zadzierać ze mną - uderzył mnie mocno w twarz .
-Sukinsyn - syknęłam .
Za słowo dostałam mocnego kopa w brzuch . Z hukiem runęłam na podłogę . Harry uciekł na dół . Usłyszałam bieg . Dotknęłam mojego brzucha . Krwawił . Spojrzałam ku górze i zobaczyłam kujonka , którego gnębili .
-Zawołaj pomoc - wyszeptałam .
Szybko gdzieś pobiegł . Nie daleko , bo po kilku sekundach zapukał do pokoju . Usłyszałam krzyki z wewnątrz pokoju . Ktoś wyszedł z pokoju . Zaczął się drzeć . Usłyszałam jak ten kujon przekrzykuje ich :
-Przyszedłem , bo dziewczyna leży na podłodze !!!
Szybko ktoś do mnie podbiegł . Podniósł mnie i zabrał do pokoju . Spojrzałam na swoją dłoń . Była cała we krwi .
-Liam , co tam się dzieje ?? - to chyba był .... Niall ??
-Przyniosłem dziewczynę - powiedział .
-Jakąś dziwkę ?? - teraz to był Louis ???
-Nie .
-To kogo ??
-Ją - powiedział , chyba wchodząc w głąb pokoju .
-Co się tam kurwa stało ??
-A bo ja wiem ?? Jakiś kujon przyleciał , a ona leżała na ziemi .
-A tak w ogóle , gdzie Harry ??
-Niech mnie nie dotyka - szepnęłam .
Położyli mnie na łóżku . Ktoś zdjął mi bluzkę . Obmył krew i przyłożył lód . Pisnęłam z bólu . Nie patrzyłam , kto i co robi ze mną . Bardziej mnie interesował ból . Usłyszałam głośny huk , zamykanych drzwi . Szybko usiadłam i zobaczyłam chłopaków siedzących na łóżkach i Harry;ego , który stoi w ,,korytarzu'' . Moje serce zaczęło bić szybciej .
-Co ONA tu robi ?!? - prawie krzyknął , podchodząc do mnie .
-Stary , zostaw ją - powiedzieli chłopacy odciągając go ode mnie .
-Nie chciała się ze mną zabawić - tłumaczył .
-Bo byłeś pijany i ty mnie tak pierdolnąłeś , że byłam zakrwawiona ! - podniosłam ton .
-Harry , ty naprawdę powinieneś się uspokoić - odparł Niall .
Poszli z nim do kibla , gdy ja zostałam sama . Nagle do pokoju wszedł Louis .
-Słuchaj , zaraz któryś z nas odstawi ciebie do pokoju , tylko nie mów nikomu , co się stało , okey ?? - zapytał .
-Okey .
Leżałam z 10 minut na łóżku , słuchając ich kłótni , paplaniny i czynów . Do pokoju wszedł Zayn .
-Hej , lasia , mniej boli ??
-A co ty taki nadopiekuńczy , gdzie zniknął ten bad boy ?? - zapytałam .
-Najwyraźniej poszedł się przejść , przewietrzyć - odparł .
Wziął mnie na ręce (panna młoda) . Ręce trzymałam na jego szyi .
-Który pokój ??
-Jakbyś nie wiedział .
Wszedł bez pukania . Położył mnie na moim łóżku i wyszedł .
-Co tam się stało ?? - zapytała Leslie .
-Nic .
-Jak to nic ??
-Zasypiałam u nich , więc mnie przyniósł .
-A bluzka Malik'a , skąd się wzięła .
-Bo Niall się potknął o kabel i wylał na mnie sok .
-Dobra jesteś w te klocki , Ricky .
-Ale ja mówię prawdę .
-Niech ci będzie - mówi .
Przebrałam się w piżamę i zasnęłam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz